Jednym z najchętniej czytanych wpisów na moim blogu jest tekst Zorganizuj się! Nie zestarzał się on zupełnie i pamiętam to jak dziś, kiedy prawie już 3 lata temu musiałem ostro zebrać się do kupy, żeby porządnie zorganizować swoje życie, przed nadchodzącym, nowym biznesem.

Dzisiaj staję przed jeszcze większym wyzwaniem i mam zamiar być na nie gotowy (oczywiście nie omieszkam o nim poinformować, gdy już nadejdzie odpowiednia pora). Kiedy musisz być w życiu na najwyższych obrotach, zarówno tych fizycznych, jak i mentalnych, to niestety, ale potrzebujesz wprowadzenia bardzo silnej dyscypliny i musisz trzymać się pewnych postanowień.

Dla mnie biznes zawsze był najwyższym priorytetem, jednak w przypadku dużego projektu warto zadbać również o swoje życie prywatne i kondycję fizyczną (co niestety przez ostatnich kilkanaście miesięcy mocno u mnie kulało i to właśnie staram się zmienić najbardziej).

Dla mnie najlepszym sposobem na ogarnięcie tego wszystkiego jest seria czynności, które wykonuję codziennie z samego rana. Nastawiają mnie bojowo, pomagając przebrnąć przez najtrudniejsze nawet zadania bez najmniejszego problemu. Sporo z nich wykonywałem już kilka miesięcy temu, jednak po natrafieniu na ten tekst poszerzyłem moją listę o kilka kolejnych i pozycje są prawie identyczne.

Jeśli władasz językiem angielskim, to zdecydowanie polecam przeczytanie powyższego artykułu, ja wykonuję czynności w trochę innej kolejności i nie do końca zgadzam się ze wszystkimi punktami, jak choćby fragment o modlitwie, którą ja oczywiście pomijam. W każdym razie w tekście znajdziesz dużo faktów i informacji, dlaczego warto wykonywać poszczególne czynności, ja postaram się opisać jak to wygląda w praktyce.

Na wykonanie wszystkich czynności potrzebujesz około 40 – 60 minut i zazwyczaj oznacza to, że musisz nieco zmienić swój tryb życia. Jeśli chodzisz do pracy/szkoły wcześnie i właśnie przeszło Tobie przez myśl, że nie dasz rady, to możesz spokojnie odpuścić sobie dalszą lekturę. To właśnie Twoje nastawienie i chęć zmiany na lepsze są kluczowymi elementami do jakiegokolwiek sukcesu, więc bez tego ani rusz.

  1. Sen

Pierwszy i jeden z najważniejszych elementów znajdujących się na liście. Bez 6-7 godzin porządnego snu człowiek po prostu nie funkcjonuje tak, jak powinien. Doświadczyłem tego okrutnie na własnym przykładzie, kiedy pracowałem w branży eventowej. Zdarzało mi się jechać samochodem przez całą noc z jednego końca Polski na drugi, po czym spałem 2-3 godziny i musiałem ruszać do kolejnego miejsca. Podczas takiego dnia zamartwiałem się wszystkim po trzykroć, bardzo się stresowałem, nie myślałem racjonalnie i zachowywałem się jak małe dziecko.

W tym momencie mam zupełnie inne nastawienie i jeśli nie wyrabiam się z pracą, to po prostu idę spać i rozpoczynam na nowo dnia kolejnego. Pracę w restauracji rozpoczynam w godzinach popołudniowych, więc nie mam teraz wielkiego problemu i staram się spać przynajmniej 7 godzin, żeby być maksymalnie produktywnym. Jeśli zdarzy mi się spać mniej niż 7 godzin, w ciągu dnia znajduję czas na godzinną drzemkę. Nauczyłem się bardzo szybkiego zasypiania, po prostu przestaję myśleć o wszystkich zadaniach i problemach, bo wiem, że po kilku godzinach dobrego snu, będę w stanie sprawniej rozwiązać je jutro.

2. Medytacja

Do niedawna uważałem medytację za czary-mary, dopóki mój przyjaciel nie polecił mi aplikacji Headspace, którą możesz ściągnąć na swój telefon. Medytacja naprawdę potrafi zdziałać cuda, ukoić nerwy i doskonale wprowadzić Cię w nowy dzień.

Headspace bardzo fajnie przeprowadza człowieka przez podstawy i bezpłatna wersja w zupełności wystarczy Tobie do rozpoczęcia przygody z medytacją.

Cały proces polega na odpowiedniej kontroli oddechu i koncentracji, a po kilku-kilkunastu minutach czujesz się zupełnie inaczej. Żyjemy w bardzo szybkich czasach i to właśnie dzięki medytacji możesz zatrzymać się na chwilę i docenić kolejny dzień i możliwości, które za sobą niesie. Brzmi to wszystko bardzo górnolotnie, ale tak to właśnie wygląda w moim przypadku.

3. Wysiłek fizyczny

Ostatnią rzeczą, którą chcesz robić wcześnie rano jest wysiłek fizyczny i mam dokładnie tak samo. Najlepszym rozwiązaniem byłby pewnie intensywny spacer lub 30-minutowy bieg, jednak ja rzadko mam aż tyle czasu po przebudzeniu i robię kilkanaście pompek i brzuszków w kilku seriach. Staram się, żeby nie zajmowało mi to więcej niż kilka minut. Jeśli w dalszej części dnia nie uda mi się znaleźć czasu na więcej, mam odbębnione swoje minimum, a wiadomo, że wysiłek fizyczny jest kluczowy w budowaniu dobrej kondycji, ta zaś pomoże Ci łatwiej przebrnąć przez dzień i nie męczyć się zbyt szybko.

Pamiętaj, że wysiłek powinien być dość intensywny i dać popalić, więc staraj się wybrać ćwiczenia, które sprawiają Tobie choć trochę trudności. Inną dobrą opcją jest solidne, kilkunastominutowe rozciąganie się. Jeśli nie odnajdujesz się za bardzo w takich ćwiczeniach, to polecam kolejną aplikację – Nike Training Club.

4. Zimny prysznic

Idealny po intensywnym wysiłku i kolejna czynność, która znajdzie się prawdopodobnie bardzo wysoko na Twojej liście „czynności, których za żadne skarby nie chce wykonywać się wcześnie rano”. I o to właśnie chodzi, bo pomijając aspekty zdrowotne, to właśnie przełamanie swojego strachu i niechęci przed takimi czynnościami pomaga wprowadzić Cię doskonale w nowy dzień.

Woda nie musi być lodowata, ważne żeby było „niezbyt przyjemnie”, a i tak po kilkudziesięciu sekundach można się po prostu przyzwyczaić. Uczucie po wyjściu spod prysznica jest niesamowite i potrafi nie tylko nieźle rozbudzić, ale też dać solidnego kopa motywacji.

5. Śniadanie z wysoką zawartością białka

Najgorsze masz już za sobą, teraz czas na rzeczy przyjemniejsze. Po raz kolejny nie będę rozwodził się nad aspektami zdrowotnymi, bo faktem jest, że dieta wysokobiałkowa jest po prostu najskuteczniejsza zarówno przy zrzucaniu kilogramów, jak i budowaniu masy. Musisz oczywiście utrzymywać odpowiedni balans pomiędzy białkami, węglowodanami i tłuszczami, jednak najlepszym śniadaniem będą chyba jajka pod każdą postacią, możesz dorzucić do tego na przykład musli z mlekiem sojowym i masz za sobą śniadanie godne mistrzów.

Wysoka zawartość białka w śniadaniu sprawi, że nie odczujesz głodu przez kolejnych kilka godzin, a dodatkowo da niezłego kopa energii. Białko z jajek jest szybko wchłanialne, dlatego jest najbardziej polecane na śniadanie. Pamiętaj, że musisz dostarczyć paliwa dla swojego ciała i mózgu, więc nawet jeśli nie masz w zwyczaju jeść śniadań, musisz to zmienić.

6. Przeczytaj coś motywującego

Podpunkt szczególnie przydatny, jeśli przechodzisz przez ciężki, stresujący okres (u mnie jest to okres nieustający przez ostatnich kilkanaście miesięcy). Staram się rano przeczytać jeden artykuł, który pomaga mi w lepszej organizacji swojego dnia, który opowiada historię sukcesu jakiejś znanej osoby lub najzwyczajniej w świecie cytaty ludzi, którzy osiągnęli w życiu sukces. Wielu z nich przechodziło bardzo trudne chwile, jednak ciężką pracą, determinacją i wiarą w swoje możliwości dotarli w końcu na drugi koniec tęczy. Też cały czas trzymam się tego i wierzę, że moja historia też skończy się happy endem.

Wydaje się głupie, jednak mi rzeczywiście pomaga i kluczowe znaczenie ma to, żeby nasze myśli od samego rana były pozytywne.

Dobrym źródłem tego rodzaju tekstów jest dla mnie Flipboard i zakładka self-improvement.

7. Przejrzyj listę zadań, które przybliżają Cię do założonego celu

Dla mnie jest to po prostu przejrzenie listy zadań, które mam do wykonania w danym dniu. Nie lubię oglądać się na to, co już było, lubię za to rano ułożyć sobie cały plan pracy i wiedzieć na czym stoję. Cały czas posługuję się aplikacją Todoist, która doskonale organizuje mój dzień, umieszczam na niej zadania, których wykonanie powoli przybliża mnie do wielu długoterminowych celów, które sobie założyłem. Moje cele długoterminowe to na ten moment na przykład: wrócić do dobrej formy fizycznej, doprowadzić do końca najnowszy projekt, który czeka mnie niedługo na Samui, rozpocząć nagrywanie na YouTube, nauczyć się solidnych podstaw programowania itp. Te większe cele mam cały czas z tyłu głowy, to te mniejsze przeglądam na co dzień.

8. Wykonać najtrudniejsze zadanie na dziś

Na mojej liście praktycznie każdego dnia znajduje się jedno zadanie, na myśl którego przechodzą mnie ciarki. Będzie ono albo śmiertelnie nudne albo będzie wymagało sporo czasu, na pewno jednak będzie tym „najcięższym”. Potrzebuję naprawdę sporej dozy motywacji, żeby się za nie zabrać, ale staram się to zrobić, bo niestety ale owa motywacja w trakcie dnia na pewno trochę się ulotni i pojawią się klasyczne już „może przełożę to na później”, które zamieni się w ciągu dnia na „nic się nie stanie, jak zrobię to jutro” i będziemy później mieli kolejnego „trupa w szafie”, a stres i ciśnienie z tym związane tylko wzrośnie.

Rozumiem, że tutaj różnie możesz interpretować „najtrudniejsze zadanie”, może to być coś, co rozwija Cię personalnie, a może to być również ciężkie zadanie, które czeka na Ciebie w pracy, czy na uczelni. Nie po to jednak brnęliśmy przez pierwszych 7 punktów, żeby teraz na końcu się poddawać prawda? Dlatego zbierz wszystkie swoje siły i po prostu się z tym rozpraw, a reszta dnia będzie już „z górki”.

Przestawienie się na taki tryb działania i wprowadzenie wszystkich 8 punktów na pewno wymaga czasu i sporo zmian w życiu. Jeśli jednak nie przekonał Cię mój tekst, spróbuj zrobić sobie jeden dzień testowy, a zobaczysz masę korzyści płynących z takiej organizacji poranka.

Menu