Mamy połowę lutego, a ja muszę siedzieć w klimatyzowanym pokoju, bo na zewnątrz 30 stopni. Mieszkam jakieś 3 minuty od największej plaży na Koh Samui, a kilkanaście innych, mniejszych i mniej znanych plaż to zaledwie dodatkowe 10-15 minut jazdy skuterem. Świeże kokosy, mango, dwudaniowy posiłek za 5-6 zł, żyć nie umierać prawda? Oczywiście nie do końca, bo nie wszystko jest tutaj tak idealne, jak mogłoby się wydawać.

Zacznę jednak od największych zalet.

1. Plaże

Jeśli lubisz wylegiwać się na słońcu i kąpać w cieplutkim morzu to tropikalna wyspa jest dla Ciebie miejscem idealnym. Plaże na wyspach są zdecydowanie bardziej urokliwe i czystsze, niż te na lądzie. Dodatkowo różnią się między sobą wyglądem i tak niektóre są długie, bardzo piaszczyste, a inne mniejsze, ukryte, kamieniste lub na odwrót. Każdy znajdzie coś dla siebie, a dodatkowym atutem jest to, że możesz z nich korzystać przez prawie cały rok. Na Samui jest kilkadziesiąt plaż (z moich obliczeń wynika że przynajmniej 30) i pomimo tego, że mieszkam tu już prawie półtora roku to do tej pory nie udało mi się zwiedzić wszystkich.

2. Temperatura

Na mojej wyspie wahania temperatury w ciągu roku sięgają może 2-3 stopni Celsjusza. Kiedy w dzień jest 27 stopni to można już powiedzieć, że jest zimno. Osobiście nienawidzę zimy, więc dla mnie temperatura jest jedną z największych zalet życia tutaj. Bywają takie dni (w szczególności w maju i czerwcu), kiedy temperatury sięgają 34-35 stopni w cieniu i wtedy życie staje się nieco uciążliwe, ale jednak przez większość roku można cieszyć się doskonałą pogodą. W nocy jest podobnie, po zachodzie słońca na termometrze ciągle 25-26 stopni. Nocna kąpiel w morzu? Bez problemu! Woda jest czasem cieplejsza niż powietrze (26-28 stopni przez cały rok), więc wchodząc do morza ma się wrażenie, że znaleźliśmy się w ogromnym jacuzzi.

3. Fotografia i film

Jeśli lubisz robić zdjęcia lub chcesz zacząć swoją historię z nagrywaniem wideo to nie znajdziesz lepszego miejsca, niż tropikalna wyspa. Setki przepięknych ujęć, plaże, mnóstwo kolorów, jedzenie, zwierzęta, wszystko, czego tylko zapragniesz. Niewątpliwie kolejną zaletą jest możliwość wkurzania znajomych pięknymi zdjęciami spod palmy w środku zimy.

4. Bliskość z naturą

Na Samui jest kilka miejsc, gdzie skupia się większość hoteli, centrów handlowych, klubów nocnych, stadionów bokserskich i całej reszty hałaśliwej menażerii, natomiast zdecydowana większość wyspy wygląda jak życie na wsi. Cisza, spokój, bliskość nieznanych turystom plaż, ogólnie totalny relaks. Ja jeszcze w takim miejscu nie mieszkam, ale najpewniej za kilka tygodni to się zmieni i już nie mogę się tego doczekać.

5. Jakość powietrza

Słynny ostatnio problem, który mocno dotyka Polski. Jakość powietrza na Samui nie jest idealna (problemy z paleniem śmieci dotarły nawet tutaj), ale na pewno znacznie lepsza niż chociażby w zatłoczonym Bangkoku. Jeśli to jest dla Ciebie istotna sprawa, to zdecydowanie wybieraj którąś z wysp, a nie duże i mocno zaludnione miasto. W Tajlandii większość regulacji traktuje się z przymrużeniem oka, więc w dużych miastach wygląda to dużo gorzej.

6. Wolność

Nie masz prawa jazdy? Nie szkodzi, nie robisz nic głupiego, nikt Ci za to nic nie zrobi. Tak samo wygląda z biznesem, kiedy już się dogadasz z miejscowymi, nikt nie zawraca Ci głowy, możesz spokojnie zajmować się swoim życiem. Wyznajesz inną religię niż miejscowi? Nikt tutaj nie będzie Cię prześladować, wszyscy mają do siebie szacunek. Nie znasz języka tajskiego? Nikt nie powie Ci „Tajlandia dla Tajów, naucz się naszego języka albo wypierdalaj stąd!”. Spóźniasz się z rachunkami, czy dokumentami? Spokojnie, Tajowie lubią spóźniać się ze wszystkim. Życie tutaj potrafi być bardzo wyluzowane.

Żeby nie było, że jest tak idealnie, to są oczywiście również wady mieszkania na tropikalnej wyspie.

  1. Ceny

Na wyspach wszystko jest dużo droższe, niż na lądzie. Mieszkanie, jedzenie, rozrywka, transport, nawet ceny w sklepach ustawiane są pod turystów. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że jeśli chcesz zaoszczędzić, to życie na lądzie może być nawet o połowę tańsze. Z drugiej jednak strony jeśli szukasz pracy, to na wyspie zarobisz zdecydowanie więcej.

2. Dostępność produktów/sklepów

Jakość produktów na wyspie potrafi być niewystarczająca. Ja dla przykładu prawie całe mięso do restauracji zamawiam z Bangkoku, 1-2 razy w tygodniu odbieram przesyłkę z lotniska.

Ciężko tutaj o sklepy specjalistyczne, o dostęp do całej elektroniki, takie rzeczy trzeba zamawiać z Bangkoku. Na wyspach nie ma wielu dużych sieciówek, ciężko o fajne ciuchy, możesz oczywiście zapomnieć o takich sklepach jak Ikea, czy Zara, trzeba niestety odbyć wycieczkę do Bangkoku.

3. Turyści

Oczywiście sami kiedyś byliśmy turystami, jednak po dłuższym czasie kontakt z nimi bywa uciążliwy. Nie mówię tutaj o pracy, bo turyści dają nam zarobek i utrzymanie, ale na wyspie, a w szczególności w tych bardziej popularnych miejscach spotykasz ich na każdym kroku i czasem ma się tego po prostu dość.

4. Nuda

Szczególnie w niskim sezonie. Zarobki są niewielkie, próbujesz oszczędzać, na ulicach pustki i zaczyna się typowe wiejskie życie, czyli nuda. Oczywiście dla wielu osób będzie to zaleta, jednak ja lubię kiedy coś się dzieje, przynajmniej przez pewną część dnia. Czym innym jest wracanie do domu w spokojnej okolicy i relaks wieczorową porą, a czym innym opustoszałe miasto i kompletny brak ludzi.

5. Biurokracja i wizy

O ile nie mieszkasz na Phukecie (który jest również jedną z prowincji), to wszystkie sprawy związane z biurokracją muszą przechodzić przez „stolicę” prowincji, która znajduje się na lądzie. W moim przypadku jest to Surat Thani i każde pozwolenie, licencja, wniosek musi przejść najpierw przez urzędy tego miasta, co niestety ale bardzo wydłuża czas oczekiwania na dokumenty i utrudnia życie.

Tak samo wygląda to z wyjazdami po wizy, najpierw trzeba wydostać się z wyspy najwcześniejszym promem (5-6 rano), po to żeby zdążyć na najpóźniejszy (około godziny 19:00). Cała wycieczka odbywa się w pośpiechu, jest bardzo męcząca i niebezpieczna. No i oczywiście droższa.

6. Zmienność pogody

Temperatura jest zdecydowanym plusem, jednak sama pogoda już nie zawsze. Wyspy charakteryzują się specyficznym mikroklimatem i w jednym momencie masz szalejącą burzę, tylko po to, żeby za chwilę pojawiło się słońce, a po kilkunastu kolejnych minutach wracamy do burzy.

Nawet w miejscach oddalonych od siebie o 3-4 kilometry pogoda potrafi być zupełnie inna i nieprzewidywalna. W szczególności uciążliwe jest to podczas pory deszczowej i człowiek po kilku tygodniach deszczu potrafi mieć wszystkiego dość.

Jak widzisz wszystko ma swoje wady i zalety, tyczy się to również życia i mieszkania na tropikalnej wyspie. Czy jednak wolałbym żyć gdzie indziej? Na pewno nie!

 

Źródło grafiki: https://tinyurl.com/ycy2t245

Menu